Wszystkie case studiesBiura rachunkowe

Informacje o wysokości podatków klientów generowane za pomocą Agregatora Podatkowego

Biuro Rachunkowe TAX Roman Sokalski

Pełna obsługa miesięczna klienta

Wyzwanie

Pierwszy moduł (ZUS + PIT-4), to był dopiero początek. Prawdziwym wyzwaniem była reszta podatków. Co miesiąc księgowa otwierała poszczególne programy, odczytywała kwoty VAT, CIT i PIT dla każdego klienta i przepisywała je do maili. Przy około 200 klientach ta robota zajmowała więcej czasu niż same składki ZUS.

Podatek ma więcej wariantów niż ZUS. VAT może wyjść na trzy sposoby: do zapłaty, do przeniesienia albo do zwrotu. Do tego typy PIT (skala, liniowy, ryczałt), CIT liczony narastająco i korekty, które potrafią wrócić pół roku później. Każdy wariant to osobna kwota do odczytania z właściwego pola i przepisania bez pomyłki.

  • Około 48 godzin miesięcznie na samo odczytywanie i przepisywanie kwot, mniej więcej dwa razy tyle co przy ZUS i PIT.
  • Trzy możliwe wyniki VAT i deklaracje łączone, każde do właściwego klienta i właściwego pola.
  • Korekty rozrzucone w czasie, do odnalezienia i oznaczenia po miesiącach.
  • Kwoty idą do urzędu, więc jedna literówka kosztuje więcej niż samo przepisywanie.

Rozwiązanie

Rozszerzyliśmy narzędzie, które robiło już ZUS i PIT, nasz Agregator ZUS+PIT (osobny moduł, około 300 godzin rocznie). Ta sama aplikacja desktopowa, dziś Agregator Podatkowy z drugim modułem, obsłuży każdą firmę niezależnie od formy opodatkowania i formy prawnej, od ryczałtu po pełną księgowość spółki. Czyta kwoty prosto z programów księgowych biura: WAPRO Fakir dla pełnej księgowości i WAPRO Kaper dla księgi przychodów i rozchodów. Dane idą do workflow n8n, który składa gotowe drafty maili, każdy z poprawną kwotą i do właściwej osoby.

  1. Księgowa uruchamia Agregator Podatkowy i wybiera zakres: wszyscy klienci, sam VAT, sam CIT, sam PIT albo pojedyncze deklaracje.
  2. Aplikacja czyta kwoty z WAPRO Fakir i Kaper dla wybranego okresu i pokazuje je do podglądu.
  3. Po kliknięciu Generuj dane trafiają do workflow n8n, który dopasowuje klienta do adresu i buduje maila z kwotami.
  4. Mail powstaje jako draft w skrzynce, nie wychodzi sam. Każdy draft jest logowany, więc ta sama firma nie dostanie dwóch maili za ten sam okres.
  5. Biuro widzi w arkuszu, dla kogo drafty powstały i gdzie brakuje danych.

Kwoty w mailu mają kolor, tak samo jak przy składkach, z jednym dodatkiem. Do zapłaty jest na czerwono, do przeniesienia na niebiesko, a nowy przypadek, VAT do zwrotu, na zielono. Narzędzie ogarnia sytuacje, które przy ręcznym przepisywaniu najłatwiej pomylić: VAT do przeniesienia i do zwrotu w jednym mailu, deklaracje łączone (VAT z CIT albo VAT z PIT), VAT kwartalny obok miesięcznego, a przy spółce komandytowej te same kwoty do kilku wspólników.

Korekty dostają osobną obsługę. Powstają jako nowe deklaracje, czasem pół roku po pierwotnej, więc księgowa wybiera okres i wymusza wysyłkę mimo blokady duplikatów. Taki mail zaczyna się od dopisku PO KOREKCIE, żeby klient od razu wiedział, że to zaktualizowane dane.

Co zostaje po stronie człowieka

Świadomie nie puszczamy tych maili na ślepo. Automat składa drafty, ale kwoty do urzędu to nie miejsce na pełną automatykę. Księgowa przegląda drafty, sprawdza wynik VAT i korekty, i dopiero klika wyślij. To ostatnie kilka procent pracy zostaje u człowieka, i traktujemy to jako cechę, nie brak.
Rezultaty

Co się zmieniło

~600h
odzyskane w skali roku
~48h
miesięcznie na VAT, CIT i PIT
~200
klientów obsługiwanych co miesiąc
30 minut, zero zobowiązań

A Wy jak podajecie klientom
wysokości podatków?

Zmapujemy wasz proces podatkowy i policzymy, ile godzin wraca. Bez zobowiązań.